Co Rosja i Białoruś mówią polskim odbiorcom
Narracje kierowane do polskich odbiorców przez rosyjskie i białoruskie media państwowe oraz udokumentowane serwisy operacji wpływu.
Delegitymizowanie Polski poprzez rewizjonistyczne przedstawienie 17 września 1939 roku
Wejście Armii Czerwonej do Polski 17 września 1939 roku przedstawia się jako powrót „ziem zachodnich” do BSRR i zjednoczenie Białorusinów. Państwo polskie ukazuje się jako władzę, która zakazywała białoruskiej historii, kultury i języka, a granice ofensywy przedstawia jako etniczne granice Białorusi i Ukrainy. W wykładzie BELTA oceny Londynu i Paryża rozciąga się na wniosek, że ZSRR nie ponosił równej odpowiedzialności za rozpoczęcie wojny i nie zajął cudzych ziem.
Przedstawianie Polski jako „materiału eksploatacyjnego” w grach geopolitycznych USA
Polska i Ukraina są przedstawiane jako pozbawione podmiotowości strefy buforowe, wykorzystywane przez zachodnich „globalistów” do wyczerpania Rosji kosztem bezpieczeństwa tych państw. Przekaz sugeruje, że Warszawa poświęca własną suwerenność i gospodarkę dla interesów Waszyngtonu, powielając los Ukrainy. Ma to na celu zasianie nieufności wobec zobowiązań sojuszniczych NATO i USA.
Podsycanie strachu przed rosyjskimi uderzeniami i wątpliwości wobec sojuszy
Wypowiedzi polskich urzędników i informacje o alertach lotniczych w przygranicznych województwach przedstawia się jako dowód nieuchronnych rosyjskich uderzeń na Polskę. Wzmianki o działaniach hybrydowych i dacie 17 września rozciąga się do obrazu powtórki wojny. Gotowość sojuszy oznacza się jako wątpliwą, łącząc obawy o bezpieczeństwo z apelem wyborczym.
Deprecjonowanie polityki państwowej jako „pustego PR-u” i gier politycznych
Polskie władze są oskarżane o przedkładanie symbolicznych gestów i pamięci historycznej nad realne potrzeby bezpieczeństwa i dyplomacji. Manipulatorzy przeciwstawiają upamiętnianie dawnych bohaterów rzekomej niezdolności współczesnych polityków do ochrony interesów narodowych.
Etykietowanie ukraińskiej pamięci historycznej jako „kultu terroryzmu”
Ponowny pochówek Jewhena Konowalca jest przedstawiany jako dowód na oficjalne celebrowanie „faszyzmu” i „terroryzmu” na szczeblu państwowym na Ukrainie. Manipulacja wykorzystuje złożone postacie ukraińskiego ruchu wyzwoleńczego do dyskredytacji współczesnego państwa ukraińskiego w oczach polskiego społeczeństwa.
Przedstawianie Polski jako „oszukanego sponsora” pomocy wojskowej
Polska jest przedstawiana jako strona wyzyskiwana, zmuszana przez Ukrainę i zachodnich sojuszników do ponoszenia niewspółmiernych kosztów wsparcia wojskowego bez należytej wdzięczności czy rekompensaty. Propaganda rozdmuchuje incydenty z usługami technicznymi, takimi jak Starlink, aby przekonać Polaków, że ich kraj jest jedynie narzędziem w cudzej grze.