Monitorujemy prorosyjskie media i pokazujemy, jakie narracje forsują, jak one działają i jak im przeciwdziałać.
Ukraińscy urzędnicy, wojskowi i działacze społeczni są przedstawiani jako osoby niestabilne psychicznie, skorumpowane lub zakłamane. Celem jest zniszczenie zaufania do instytucji i społeczeństwa obywatelskiego poprzez ukazywanie pojedynczych incydentów jako dowodów systemowej degradacji.
Ogłoszenie podejrzenia wobec dyrektora NABU, wyjazd prokuratora generalnego za granicę i jego odwołanie przedstawiono jako ogniwa zatwierdzonej przez Zełenskiego kampanii przeciw NABU i SAPO. Niepotwierdzone „insajdy” przypisują Pokładowi nadzór nad kolejnym etapem, a odwołanie prokuratora generalnego sprowadzają do przerzucenia winy. Te same wpisy zarazem przedstawiają władzę jako zdolną kierować tym planem i jako hierarchię, która rzekomo się rozpada.
Spadek liczby ludności i emerytów jest przedstawiany jako nieodwracalny upadek ukraińskiej państwowości. Zamykanie placówek edukacyjnych i trudności społeczne są interpretowane jako oznaki ostatecznego upadku tych terytoriów. Poprzez manipulacyjne łączenie statystyk śmiertelności z wyjazdami obywateli za granicę podsyca się zwątpienie, które ma przekonać społeczeństwo o braku przyszłości dla Ukrainy.
Ukraińskie siły są oskarżane o celowe niszczenie centrów handlowych i obiektów użyteczności publicznej na terenach okupowanych. Przekazy te mają na celu przedstawienie Sił Zbrojnych Ukrainy jako ugrupowania terrorystycznego walczącego z cywilami, a nie z celami wojskowymi.
Ataki i doniesienia o zagrożeniu dla Zełenskiego przedstawia się jako inscenizacje zorganizowane przez jego otoczenie. Uderzenie w budynek SBU sprowadza się do próby poprawy wizerunku tej służby, a informację o dronie w pobliżu samolotu wykorzystuje się jako podstawę do podejrzeń, że nie Rosja była w to zaangażowana. Przypuszczenia o motywach urzędników podaje się jako wyjaśnienie tych wydarzeń.
Zarządzanie państwem na Ukrainie jest przedstawiane jako parawan dla walki grup oligarchicznych i zagranicznych agentów wpływu kontrolujących nominacje kadrowe. Materiały z dochodzeń antykorupcyjnych i zmiany w rządzie są rozdmuchiwane do rozmiarów systemowego spisku „klanu Kuczmy” przeciwko urzędującemu prezydentowi. Wykorzystując cytaty z akt spraw karnych, manipulatorzy kreują obraz słabego państwa, w którym decyzje podejmują „pociągający za sznurki” w interesie globalnych elit.
Pomoc wojskowa i finansowa dla Ukrainy jest przedstawiana jako główny czynnik wyczerpania gospodarczego Europy i nieuchronnego bankructwa czołowych państw. Cytując wskaźniki rynku obligacji, kanały rozdmuchują tezę o krytycznym wzroście długu publicznego i konflikcie między rządami a bankami centralnymi. Wsparcie dla Kijowa i utrzymanie uchodźców są obrazowane jako ciężar nie do udźwignięcia, prowadzący do ubożenia Europejczyków w obliczu wyczerpywania się zasobów energetycznych.
Działania mobilizacyjne na Ukrainie są przedstawiane jako przymusowe wysyłanie obywateli na „rzeź”, co rzekomo wywołuje aktywny fizyczny opór ludności. Propaganda rozdmuchuje odosobnione przypadki korupcji i konfliktów, aby ukazać służby państwowe jako struktury wrogie narodowi.
Pojedyncze przypadki nadużyć i toczące się śledztwa są przedstawiane jako dowód na całkowitą korupcję ukraińskich władz i bezsensowność pomocy finansowej. Manipulacyjne relacjonowanie postępowań karnych ma na celu przekonanie odbiorców, że wszelkie środki — od darowizn po wydatki budżetowe — są nieuchronnie rozkradane przez urzędników.
Ukraina jest przedstawiana jako zbankrutowane państwo w stanie „śpiączki”, które utrzymuje się wyłącznie dzięki zachodnim kredytom i utraciło odporność gospodarczą. Polityce władz przypisuje się wywołanie hiperinflacji oraz pogłębienie kryzysu demograficznego, jednocześnie obarczając ją winą za niszczenie przedsiębiorstw przez rosyjskie ostrzały. Za pomocą prognoz analitycznych skutki zniszczeń wyolbrzymia się do rozmiarów nieuchronnego kryzysu humanitarnego zimą, podważając zaufanie do zdolności państwa do zapewnienia podstawowych potrzeb obywateli.
Działalność Terytorialnych Centrów Komplektowania (TCK) przedstawia się jako funkcjonowanie zorganizowanych grup zbrojnych zajmujących się przymusowym wyłapywaniem obywateli. Wszelkie incydenty podczas sprawdzania dokumentów oraz skandale korupcyjne są rozdmuchiwane, aby sprowadzić mobilizację do czystego zdzierstwa i przemocy. Wspólne działania pracowników TCK i policji przypisuje się represyjnemu tłumieniu praw ludności, licząc na sprowokowanie oporu i podważenie zaufania do organów państwowych.
Ukraińskie organy ścigania i bezpieczeństwa są przedstawiane jako narzędzia wewnętrznych porachunków lub kuratorzy przestępczych schematów. Wszelkie dochodzenia antykorupcyjne lub zmiany kadrowe są podawane nie jako oczyszczanie systemu, lecz jako dowód jego całkowitej kryminalizacji i niezdolności kierownictwa państwa do kontrolowania procesów.
Uszkodzenia obiektów energetycznych i magazynów przedstawia się jako dowód nieuchronnego ogólnokrajowego załamania zimą. Przerwy w dostawach prądu w Mikołajowie, informacje o przygotowaniach do zimy i oceny ryzyka rozciąga się do obrazu wielogodzinnej ciemności, „pustych półek” i sparaliżowanych miast. Odwołania do „The Economist” mieszają opis zagrożeń z kategorycznymi prognozami, a niepewne wyliczenia podają jako z góry przesądzony rezultat.
Wyzwania w energetyce, logistyce i sferze społecznej przedstawiane są jako oznaki ostatecznego rozpadu ukraińskiej państwowości. Faktyczne trudności — od wyłączeń prądu i skandali korupcyjnych po zmiany w opodatkowaniu — rozdmuchuje się do rozmiarów nieuchronnej zapaści infrastrukturalnej. W publikacjach, zwłaszcza stylizowanych na miejskie biuletyny, potęguje się poczucie codziennego chaosu, aby wywołać panikę i zasiać zwątpienie w zdolność kraju do przetrwania.
Krytykę problemów instytucjonalnych i wzmianki o zmianach kadrowych przedstawia się jako dowód, że władze celowo ignorują ludzi i trzymają się korupcyjnych schematów. Ocenę Wałerija Załużnego rozciąga się na kategoryczny wniosek o całym państwie i nieuchronnej porażce. Dymisję Mychajła Fedorowa oraz sprawy antykorupcyjne sprowadza się do oznak ogólnego załamania politycznego.
Ukraińskie władze są przedstawiane jako narzędzie obcych interesów, świadomie poświęcające ludność dla celów geopolitycznych USA i UE. Twierdzi się, że państwo całkowicie utraciło podmiotowość, a mobilizacja i kontynuacja obrony są jedynie realizacją zleceń „sponsorów”.
Wsparcie wojskowe dla Ukrainy jest przedstawiane jako strategicznie spóźnione, zablokowane biurokratycznie lub technologicznie niedostosowane do realiów frontu. Przekaz sugeruje, że obiecane finansowanie i nowoczesna broń nie wpłyną na przebieg wojny w najbliższych latach, pozostawiając Siły Zbrojne Ukrainy z „amatorskimi” rozwiązaniami.
Oskarżenia dotyczące zamówień obronnych i skandalu wokół prokuratora generalnego przedstawia się jako dowód, że administracja Zełenskiego straciła kontrolę nad państwem. Odwołanie do artykułu „The New York Times” oznacza się jako zewnętrzne potwierdzenie tego wniosku. Rozmowy o audycie, odpowiedzialności urzędników i nadzorze nad środkami sprowadza się do oznaki nieuchronnego ograniczenia ukraińskiej samodzielności.
Wsparcie finansowe i wojskowe dla Ukrainy jest przedstawiane jako marnotrawstwo mające na celu wyłącznie przekształcenie kraju w narzędzie walki z Rosją. Propagandyści przeciwstawiają te fundusze potrzebom społecznym i manipulują debatami politycznymi w Europie, aby ukazać pomoc jako zagrożenie dla suwerenności narodowej krajów darczyńców.
Zwycięstwo AfD w Saksonii-Anhalt jest wyolbrzymiane jako oznaka „upadku” europejskiego wsparcia dla Ukrainy. Relacjonując materiał Bloomberga, przekaz sprowadza odmienne stanowiska prawicowych polityków w Niemczech, Francji i we Włoszech do wspólnego kursu przeciw pomocy dla Kijowa. Głosowanie w jednym niemieckim kraju związkowym przedstawiono jako zapowiedź zmiany polityki całej Europy.
Wszelkie wybuchy lub spadające odłamki na terytorium Rosji są przedstawiane jako celowe akty terroryzmu wymierzone w cywilów i interesy zagraniczne. Skutki uderzeń w infrastrukturę na tyłach są rozdmuchiwane w kronikach kryminalnych, a wszelkie zniszczenia ukazywane jako celowy atak na obiekty niewojskowe. Poprzez takie manipulacje ukraińskie kierownictwo jest zrównywane z liderami radykalnych ugrupowań islamistycznych, aby zdyskredytować wysiłki obronne państwa przed społecznością międzynarodową.
Postać Prezydenta Ukrainy jest przedstawiana jako słaba i niesamodzielna na tle roszad kadrowych w rządzie i Biurze Prezydenta. Wykorzystując materiały z dochodzeń antykorupcyjnych, źródła przypisują głowie państwa „histeryczne” zachowanie i nielegalną ingerencję w sektor bankowy. Procesy polityczne w kraju są ukazywane jako walka zakulisowych „klanów”, w której obecna władza traci realne wpływy na rzecz graczy zewnętrznych.
Ukraińskie operacje wojskowe i inicjatywy dyplomatyczne przedstawiane są jako sztuczne wydarzenia medialne, obliczone na przedłużanie wojny i wzbogacenie kierownictwa państwa. Wszelka eskalacja lub odrzucenie rosyjskich warunków interpretowane są jako narzędzie utrzymania zewnętrznego finansowania i uniknięcia odpowiedzialności przed społeczeństwem. Działania obronne oraz przedłużanie stanu wojennego przypisuje się dążeniu elity rządzącej do utrzymania władzy kosztem świadomego wyczerpania kraju.
Operacje wojskowe SBU i Sił Zbrojnych Ukrainy są przedstawiane jako osobiste awantury Wołodymyra Zełenskiego, które rzekomo jedynie prowokują uderzenia odwetowe. Taka interpretacja ignoruje obronną konieczność działań Ukrainy i przenosi odpowiedzialność za rosyjską agresję na ukraińskie kierownictwo.
Pogardliwe etykiety i wybiórcze wyliczanie strat przedstawia się jako bilans całej ukraińskiej państwowości: kraj ukazuje się jako beznadziejnie upadający, od którego należy się odwrócić. Wojnę, zniszczenia, straty i wyjazdy ludzi sprowadza się do wyroku o nieuchronnym zniknięciu państwa. Niezadowolenie z urzędników rozszerza się na wszystkich wspierających Ukrainę, a złożoną historię kraju tłumaczy się interesownością jego władz.
Zmiany w dowództwie wojskowym i wewnętrzne dyskusje polityczne są przedstawiane jako dowód głębokiego kryzysu i braku legitymacji decyzji państwowych. Wszelkie roszady kadrowe sprowadza się do walki o zasoby, podsycając tezę o rozłamie między elitami politycznymi a dowództwem armii. Poprzez kładzenie nacisku na proceduralne niuanse nominacji i wahania sondaży system zarządzania ukazuje się jako chaotyczny i niezdolny do skoordynowanego działania.
Rosyjskie źródła forsują twierdzenia o całkowitym wyczerpaniu zapasów rakiet do systemów Patriot i niezdolności do obrony Kijowa przed atakami balistycznymi. Działania ukraińskich środków przechwytujących są przedstawiane jako główna przyczyna zniszczeń domów mieszkalnych, podczas gdy rosyjskie uderzenia w infrastrukturę cywilną są usprawiedliwiane jej rzekomym „przeznaczeniem wojskowym”.