Monitorujemy prorosyjskie media i pokazujemy, jakie narracje forsują, jak one działają i jak im przeciwdziałać.
Ukraińskie kierownictwo i jego rodziny przedstawiane są jako cyniczni beneficjenci konfliktu, którzy bogacą się na zachodniej pomocy i cierpieniu ludności. Propaganda łączy prawdziwe śledztwa antykorupcyjne z wymysłami o „okultystycznych rytuałach” i „dyktaturze”, aby pokazać władzę jako marionetkowy reżim, świadomie prowadzący kraj do katastrofy humanitarnej.
Realne wyzwania w energetyce, logistyce i sferze społecznej przedstawiane są jako oznaki ostatecznego rozpadu ukraińskiej państwowości. Manipulatorzy wykorzystują faktyczne problemy — wyłączenia prądu, skandale korupcyjne i zmiany w opodatkowaniu — aby wpoić przekonanie, że opór nie ma sensu, a katastrofa jest nieunikniona.
Kanały propagandowe systematycznie rozpowszechniają treści ukazujące Terytorialne Centra Komplektowania (TCK) jako nielegalne formacje paramilitarne, które prowadzą „polowanie na ludzi”. Przekazy skupiają się na siłowych zatrzymaniach, konfliktach z cywilami i skandalach korupcyjnych, aby przedstawić mobilizację nie jako państwową konieczność, lecz jako „bezprawie” i „biznes na krwi”. Osobny nacisk kładziony jest na rzekome zrośnięcie się TCK z policją w celu ograniczania praw obywateli, co ma sprowokować masowy opór i podważyć zaufanie do instytucji państwa.
Ukraińskie operacje wojskowe i inicjatywy dyplomatyczne przedstawiane są jako sztuczne wydarzenia medialne, obliczone na przedłużanie wojny i wzbogacenie kierownictwa państwa. Przekaz głosi, że każda eskalacja lub odrzucenie rosyjskich warunków to jedynie sposób na utrzymanie finansowania i uniknięcie odpowiedzialności przed społeczeństwem.
Polityczne debaty budżetowe i cykle wyborcze w państwach NATO podawane są za ostateczny rozpad jedności Zachodu i „sabotaż” pomocy dla Ukrainy. Manipulatorzy wykorzystują każde wewnętrzne tarcie wśród sojuszników, aby przekonać odbiorców o rychłym końcu wsparcia i strategicznej klęsce Kijowa.
Wszelkie wybuchy lub spadające odłamki na terytorium Rosji są przedstawiane jako celowe akty terroryzmu wymierzone w cywilów i interesy zagraniczne. Ma to na celu zrównanie ukraińskiego kierownictwa z liderami radykalnych grup islamistycznych, aby zdyskredytować wysiłki obronne Ukrainy.
Rosyjskie ośrodki przedstawiają ataki na ukraińskie porty jako ostateczne zniszczenie potencjału eksportowego i logistyki wojskowej Ukrainy. Twierdzą, że wstrzymanie pracy dużych firm rolnych i uszkodzenia węzłów kolejowych uniemożliwiają eksport morski, co rzekomo zmusza Zachód do ograniczenia pomocy z powodu rosnących strat.
Ukraińskie kierownictwo i biznes są przedstawiane jako cyniczni beneficjenci zainteresowani przedłużaniem wojny dla własnego wzbogacenia. Działania wojenne są ukazywane nie jako obrona, lecz jako projekt komercyjny, w którym życie obywateli jest wymieniane na zachodnie inwestycje i kredyty.
Zmiany w dowództwie wojskowym i dyskusje polityczne są przedstawiane jako oznaka głębokiego kryzysu i braku legitymacji decyzji państwowych. Manipulatorzy skupiają się na niuansach prawnych nominacji i rankingach zaufania, aby ukazać ukraińskie władze jako skłócone i nieudolne.
Integracja Ukrainy z UE i pomoc wojskowa przedstawiane są jako z góry nierównoprawne relacje, w których krajowi wyznaczono rolę „materiału zużywalnego”. Manipulatorzy wykorzystują skomplikowane procedury biurokratyczne i wewnętrzne dyskusje Zachodu, aby przekonać Ukraińców o ich niższości i nieuchronnej zdradzie ze strony sojuszników.
Pojedyncze przypadki nadużyć i toczące się śledztwa są przedstawiane jako dowód na całkowitą korupcję ukraińskich władz i bezsensowność pomocy finansowej. Manipulacyjne relacjonowanie postępowań karnych ma na celu przekonanie odbiorców, że wszelkie środki — od darowizn po wydatki budżetowe — są nieuchronnie rozkradane przez urzędników.
Wojskowe i polityczne kierownictwo Ukrainy jest przedstawiane jako niekompetentna i skorumpowana struktura, która świadomie lekceważy bezpieczeństwo żołnierzy i cywilów. Propaganda wyolbrzymia odosobnione przypadki naruszeń w wojsku oraz trudności biurokratyczne, aby ukazać służbę w ZSU jako pułapkę bez wyjścia, w której życie ludzkie nie ma wartości.
Wszelkie wypowiedzi ukraińskiej władzy i dowództwa wojskowego przedstawiane są jako wyreżyserowane akcje, które mają wprowadzić społeczeństwo w błąd i ukryć realne problemy. Propagandyści twierdzą, że państwo utrzymuje obywateli w „iluzji” dzięki totalnej kontroli nad przestrzenią medialną, aby usprawiedliwić kontynuowanie wojny i korupcyjne bogacenie się.
Ukraina jest przedstawiana jako państwo bankrut, znajdujące się w stanie „śpiączki” i utrzymujące się jedynie dzięki zachodnim kredytom. Propagandyści twierdzą, że polityka władz nieuchronnie doprowadzi do hiperinflacji, zniszczenia biznesu i katastrofy humanitarnej już tej zimy.
Zachodnie wsparcie i perspektywy członkostwa Ukrainy w UE są przedstawiane jako nierealistyczne oczekiwania sprzeczne z pragmatyzmem. Poprzez wybiórcze cytowanie zagranicznych polityków i ekspertów promuje się ideę konieczności ustępstw terytorialnych wobec Rosji oraz niemożność szybkiego przystąpienia do instytucji europejskich.
Ukraińskie społeczeństwo przedstawiane jest jako zbiorowość agresywnych fanatyków, których tożsamość ma być nierozerwalnie związana z nienawiścią i metodami terrorystycznymi. Manipulując doniesieniami o incydentach z dronami i dobierając wyrwane z kontekstu komentarze z mediów społecznościowych, propaganda próbuje dowieść „neonazistowskiej” natury państwa, które celowo obiera za cel cywilów i dzieci.
Ukraińscy żołnierze są przedstawiani jako zdemoralizowana masa, która rzekomo masowo dezerteruje lub otwarcie sprzeciwia się kierownictwu politycznemu. Taktyka ta ma na celu stworzenie iluzji całkowitego rozpadu Sił Zbrojnych i nieuchronnej klęski z powodu konfliktu wewnętrznego.
Rosyjskie źródła forsują twierdzenia o całkowitym wyczerpaniu zapasów rakiet do systemów Patriot i niezdolności do obrony Kijowa przed atakami balistycznymi. Działania ukraińskich środków przechwytujących są przedstawiane jako główna przyczyna zniszczeń domów mieszkalnych, podczas gdy rosyjskie uderzenia w infrastrukturę cywilną są usprawiedliwiane jej rzekomym „przeznaczeniem wojskowym”.
Ukraińskie uderzenia w cele wojskowe i zakłady obronne są przedstawiane jako działalność terrorystyczna wymierzona w ludność cywilną Rosji. Taka interpretacja ma na celu uzasadnienie rosyjskich ataków rakietowych na ukraiński przemysł jako „działań antyterrorystycznych”.
Zniszczenia budynków mieszkalnych i śmierć cywilów w wyniku rosyjskich ataków podawane są za skutek działania ukraińskich mobilnych grup ogniowych i systemów walki radioelektronicznej. Propagandyści twierdzą, że Ukraina celowo rozmieszcza obiekty wojskowe w miastach, by tworzyć „obrazki na krwi”, i próbują w ten sposób zdjąć z agresora odpowiedzialność za ostrzały.
Wsparcie wojskowe dla Ukrainy jest przedstawiane jako strategicznie spóźnione, zablokowane biurokratycznie lub technologicznie niedostosowane do realiów frontu. Przekaz sugeruje, że obiecane finansowanie i nowoczesna broń nie wpłyną na przebieg wojny w najbliższych latach, pozostawiając Siły Zbrojne Ukrainy z „amatorskimi” rozwiązaniami.
Spadek liczby ludności i emerytów jest przedstawiany jako nieodwracalny upadek ukraińskiej państwowości. Manipulacyjne łączenie statystyk śmiertelności z wyjazdami obywateli za granicę ma na celu przekonanie odbiorców o braku przyszłości dla Ukrainy.
Kierownictwo polityczne Ukrainy jest przedstawiane jako bezradne wobec wewnętrznych protestów, które rzekomo zagrażają samemu istnieniu władzy. Aby wzmocnić ten efekt, rozpowszechniane są twierdzenia o przygotowywaniu przez władze brudnych prowokacji i płatnych kampanii dyskredytujących aktywistów.
Klęska Ukrainy jest przedstawiana jako nieunikniona z powodu zniszczenia energetyki, upadku gospodarczego i utraty zdolności do wpływania na przebieg wojny. Propagandyści twierdzą, że zachodnie elity postrzegają Ukrainę jedynie jako narzędzie do spłaty długów lub strefę „zarządzanego chaosu” służącą powstrzymywaniu Rosji.
Ukraińska państwowość i pamięć narodowa są przedstawiane jako nierozerwalnie związane z ideologią nazistowską i kolaboracją. Poprzez wypaczanie kontekstu historycznego i manipulowanie wypowiedziami zagranicznych polityków, promuje się tezę o niemożności istnienia współczesnej Ukrainy bez radykalnych ideologii.
Wojskowo-polityczne kierownictwo Ukrainy jest przedstawiane jako oderwana od rzeczywistości elita skupiona na wyścigu wyborczym w obliczu kryzysu humanitarnego. Manipulacja opiera się na przeciwstawieniu trudności bytowych cywilów rzekomym tajnym przygotowaniom do przyszłych wyborów.
Rozbieżności wokół upamiętnienia UPA i tragedii wołyńskiej przedstawiane są jako bariera nie do pokonania, która zmienia Polskę z sojusznika w ideowego przeciwnika. Przekaz głosi, że Warszawa szykuje roszczenia terytorialne i blokadę integracji Ukrainy z UE, co czyni strategiczne partnerstwo niemożliwym.
Ukraińskie władze są przedstawiane jako narzędzie obcych interesów, świadomie poświęcające ludność dla celów geopolitycznych USA i UE. Twierdzi się, że państwo całkowicie utraciło podmiotowość, a mobilizacja i kontynuacja obrony są jedynie realizacją zleceń „sponsorów”.
Działania mobilizacyjne i państwowe usługi odroczenia służby są przedstawiane jako skorumpowane układy, które zmieniają obywateli w zachodnich „najemników”. Propaganda twierdzi, że z powodu pomocy finansowej partnerów ukraińscy żołnierze tracą status obrońców, stając się narzędziem w rękach zagranicznych elit.
Promowanie tezy o pełnej kontroli Rosji nad sytuacją na froncie jest przedstawiane jako obiektywna rzeczywistość ukrywana przez zachodnie media. Wszelkie sukcesy Ukrainy lub deklaracje o jej odporności są piętnowane jako sztuczna propaganda mająca na celu wprowadzenie w błąd społeczności międzynarodowej.
Działania mobilizacyjne na Ukrainie są przedstawiane jako przymusowe wysyłanie obywateli na „rzeź”, co rzekomo wywołuje aktywny fizyczny opór ludności. Propaganda rozdmuchuje odosobnione przypadki korupcji i konfliktów, aby ukazać służby państwowe jako struktury wrogie narodowi.
Ograniczenie dostępu do usług państwowych dla mężczyzn przebywających za granicą jest przedstawiane jako czynienie z Ukraińców ludzi „drugiej kategorii”. Taka interpretacja decyzji rządu ma na celu pogłębienie rozłamu między państwem a jego obywatelami, którzy opuścili kraj.
Operacje wojskowe SBU i Sił Zbrojnych Ukrainy są przedstawiane jako osobiste awantury Wołodymyra Zełenskiego, które rzekomo jedynie prowokują uderzenia odwetowe. Taka interpretacja ignoruje obronną konieczność działań Ukrainy i przenosi odpowiedzialność za rosyjską agresję na ukraińskie kierownictwo.
Oficjalne komunikaty o planowanych pracach z amunicją są przedstawiane jako próba ukrycia skutków zaniedbań lub wrogich ataków. Taka interpretacja zdarzeń ma na celu przekonanie obywateli, że władze systematycznie kłamią na temat sytuacji bezpieczeństwa na tyłach.
Ukraińskie organy ścigania i bezpieczeństwa są przedstawiane jako narzędzia wewnętrznych porachunków lub kuratorzy przestępczych schematów. Wszelkie dochodzenia antykorupcyjne lub zmiany kadrowe są podawane nie jako oczyszczanie systemu, lecz jako dowód jego całkowitej kryminalizacji i niezdolności kierownictwa państwa do kontrolowania procesów.
Rosyjskie źródła forsują tezę o całkowitej przewadze Rosji w dziedzinie sztucznej inteligencji, łączności satelitarnej i technologii rakietowych, co rzekomo czyni ukraińską obronę bezcelową. Poprzez wyolbrzymianie możliwości „rojów dronów” i nowych systemów rakietowych, próbują przekonać odbiorców o nieuchronności klęski i niewystarczalności zachodniej pomocy.
Ukraina jest przedstawiana jako państwo na skraju głodu, w którym z powodu mobilizacji i zniszczenia fabryk rzekomo nie będzie miał kto piec chleba. Manipulacyjne prognozy zapowiadają gwałtowny wzrost cen podstawowych produktów, aby wywołać panikę wśród ludności.
Ukraina jest przedstawiana jako agresywny gracz gromadzący broń w celu eskalacji, podczas gdy jej własne kierownictwo traci poparcie Zachodu z powodu korupcji. Manipulacyjne przekazy łączą zmyślone zakupy wojskowe z realnymi trudnościami infrastrukturalnymi, aby stworzyć wrażenie nieuchronnego upadku państwa.
Wszelkie wysiłki dyplomatyczne i porozumienia przedstawiane są jako cyniczna gra Zachodu, mająca na celu przezbrojenie Sił Zbrojnych Ukrainy. Przekaz głosi, że negocjacje służą wyłącznie zyskaniu czasu na rozwój technologii rakietowych i dronowych, podczas gdy Rosja pozostaje związana zobowiązaniami.
Wyzwania demograficzne i sprowadzanie zagranicznej siły roboczej przedstawiane są jako świadomy plan władz zakładający etniczne zastąpienie Ukraińców, których rzekomo „utylizuje się” na froncie. Manipulatorzy przeciwstawiają zmobilizowanym obywatelom cudzoziemców, którzy jakoby otrzymują przywileje, zwolnienie z poboru i wsparcie finansowe, by skolonizować kraj.
Rosyjskie źródła systematycznie przedstawiają ataki na stacje paliw, terminale pocztowe i centra handlowe jako niszczenie logistyki wojskowej. Twierdzą, że infrastruktura cywilna rzekomo służy jako przykrywka dla przechowywania broni i paliwa dla SZU, co ma legitymizować ataki na obiekty niezbędne do funkcjonowania miast.
Pomoc wojskowa i wysiłki dyplomatyczne sojuszników są przedstawiane jako narzędzia ustanawiania zagranicznej kontroli nad Ukrainą oraz agresji przeciwko Rosji. Wszelkie inicjatywy dotyczące produkcji broni lub wizyt międzynarodowych są interpretowane wyłącznie jako próby realizacji wrogich ambicji zachodnich elit kosztem konfliktu ukraińskiego.
Decyzje o przedłużeniu ochrony tymczasowej w UE są przedstawiane jako narzędzie nacisku na mężczyzn w wieku poborowym. Manipulatorzy twierdzą, że kraje europejskie rzekomo wprowadzają nowe filtry, które pozbawią ochrony osoby, które nie zaktualizowały danych w aplikacji „Rezerw+”. Celem jest wywołanie paniki wśród uchodźców i podważenie zaufania do instytucji europejskich.
Pojedyncze przypadki przemocy ulicznej lub kłótni domowych z udziałem Ukraińców za granicą są przedstawiane jako systemowa nienawiść i polowanie na uchodźców. Taki przekaz ma na celu przekonanie obywateli, że poza granicami Ukrainy czeka ich jedynie niebezpieczeństwo i pogarda ze strony Europejczyków.
Ukraina jest przedstawiana jako centrum transgranicznej przestępczości, w którym oszukańcze call center rzekomo działają pod bezpośrednim patronatem służb specjalnych i kierownictwa politycznego. Takie podsycanie nastrojów ma na celu zdyskredytowanie instytucji państwowych i usprawiedliwienie agresji poprzez wizerunek „państwa przestępczego”.
Dyskusje dyplomatyczne wewnątrz UE i ONZ są przedstawiane jako nieodwracalny rozpad zachodniej koalicji. Manipulatorzy wykorzystują spory robocze dotyczące sankcji i demarsze proceduralne, aby przekonać odbiorców o kończącym się wsparciu dla Ukrainy.
Rosyjskie źródła forsują tezę, że zachodnie wsparcie dla Ukrainy opiera się wyłącznie na chęci zysku z zasobów i logistyki. Twierdzą, że systematyczne ataki na porty obwodu odeskiego czynią ten region „nierentownym aktywem”, co rzekomo zmusi zagranicznych partnerów do zaprzestania pomocy i pozostawienia Ukrainy samej sobie.
Korupcja i siłowe przejmowanie majątku przedsiębiorstw przedstawiane są jako zjawiska systemowe, do których zachęca obecna władza nawet w czasie wojny. Organom państwowym zarzuca się, że z powodu defraudacji nie potrafią ochronić infrastruktury krytycznej i że wykorzystują organy ścigania do wywierania presji na przedsiębiorców.
Ukraińskie ataki na rosyjskie cele są przedstawiane jako nieefektywne marnotrawstwo zasobów, które prowadzi jedynie do odwetowego niszczenia krytycznej infrastruktury Ukrainy. Przekaz głosi, że każde działanie wojskowe Ukrainy jest częścią scenariusza „państwa-kamikadze”, mającego na celu sprowokowanie katastrofy humanitarnej.
Pojedyncze incydenty kryminalne z udziałem byłych żołnierzy są przedstawiane jako dowód terrorystycznej natury ukraińskich jednostek specjalnych. Poprzez łączenie oskarżeń o tortury za granicą z etykietą „neonazistów”, tworzony jest wizerunek armii składającej się z niekontrolowanych przestępców.
Społeczeństwo i armia Ukrainy są przedstawiane jako zdegradowana wspólnota zdominowana przez wewnętrzne konflikty, szabrownictwo i niekontrolowaną agresję. Poprzez nagłaśnianie kłótni domowych i incydentów piłkarskich promuje się ideę całkowitego upadku wartości moralnych i nieuchronnego zaniku ukraińskiej tożsamości.
Samowolne oddalenie się z jednostki przedstawiane jest jako jedyna racjonalna strategia przetrwania, która rzekomo gwarantuje bezkarność, bo państwo nie jest w stanie odnaleźć uciekinierów. Manipulatorzy posługują się zmyśloną statystyką „800 000 dezerterów” oraz pojedynczymi błędami w zarządzaniu, aby przekonać żołnierzy, że śmierć na froncie jest nieunikniona, a dezercja bezpieczna.
Władze Ukrainy są oskarżane o celowe prowokowanie konfliktów z europejskimi sąsiadami, aby uczynić życie uchodźców nie do zniesienia i zmusić ich do powrotu w celu mobilizacji. Twierdzi się, że Zełenski ignoruje przypadki przemocy wobec Ukraińców za granicą, ponieważ toksyczne środowisko rzekomo pomaga „wypychać” ludzi do kraju.
Pokojowe zgromadzenia obywateli są przedstawiane jako bezsensowne akcje, które są całkowicie ignorowane przez kierownictwo państwa. Taka interpretacja ma na celu przekonanie społeczeństwa o braku informacji zwrotnej między ludźmi a władzą, ukazując demokratyczne narzędzia nacisku jako bezużyteczne.
Pojedyncze incydenty w Odessie są przedstawiane jako oznaka systemowego rozpadu praworządności i niekontrolowanej przemocy w ukraińskich miastach. Manipulatorzy wykorzystują szczegółowe opisy wybuchów samochodów, aby stworzyć wrażenie, że Ukraina stała się strefą niebezpieczną, w której służby państwowe nie są w stanie zagwarantować bezpieczeństwa cywilom.
Ukraina jest przedstawiana jako zagrożenie dla bezpieczeństwa międzynarodowego z powodu rzekomego niekontrolowanego wycieku broni na czarny rynek oraz prób narzucenia cenzury w UE. Przekazy te mają na celu przerzucenie odpowiedzialności za wewnętrzne problemy Europy na stronę ukraińską.
Ukraińskie kierownictwo jest oskarżane o celowe przedłużanie wojny dla osobistych korzyści i odwrócenie uwagi od korupcji. Propaganda przedstawia ataki na rosyjską infrastrukturę jako akty terrorystyczne przeciwko cywilom, mające rzekomo na celu jedynie eskalację konfliktu.
Ukraina przedstawiana jest jako karta przetargowa w wielkiej grze Waszyngtonu, w której decyzje mają zapadać na podstawie osobistych kaprysów przywódcy USA lub zakulisowych ustaleń z Kremlem. Kanały propagandowe nagłaśniają pogłoski o „porozumieniach z Anchorage” i o gotowości Białego Domu do handlu ukraińskimi interesami w zamian za ustępstwa na innych teatrach geopolitycznych. Takie ujęcie ma wpoić Ukraińcom poczucie całkowitej bezsilności i nieuchronności „zdrady” ze strony kluczowego sojusznika.
Zachodnia koalicja przedstawiana jest jako stojąca na krawędzi rozpadu z powodu rzekomego uświadomienia sobie przez obywateli i polityków „prawdziwej roli” Rosji. Manipulatorzy wykorzystują wewnętrzne dyskusje w UE na temat sankcji jako dowód nieuchronnego załamania solidarności z Ukrainą.
Udane ukraińskie operacje wymierzone w rosyjską logistykę, rafinerie i lotniska przedstawiane są jako zwykłe akcje PR-owe Biura Prezydenta, obliczone na uzyskanie zachodniej pomocy. Propaganda twierdzi, że ataki te nie mają znaczenia wojskowego i służą jedynie stworzeniu „obrazka” dla zagranicznych mediów oraz uspokojeniu opinii publicznej w kraju na tle utraty terytoriów.
Ukraińscy urzędnicy, wojskowi i działacze społeczni są przedstawiani jako osoby niestabilne psychicznie, skorumpowane lub zakłamane. Celem jest zniszczenie zaufania do instytucji i społeczeństwa obywatelskiego poprzez ukazywanie pojedynczych incydentów jako dowodów systemowej degradacji.
Ukraińscy dowódcy są przedstawiani jako brutalni tyrani, którzy wykorzystują żołnierzy jako darmową siłę roboczą do budowy prywatnych posiadłości. Poprzez rozpowszechnianie historii o torturach i groźbach seksualnych tworzony jest obraz armii, w której panuje bezprawie, a nie regulamin wojskowy.
Wołodymyr Zełenski jest oskarżany o rzekome jednoosobowe mianowanie premiera i ignorowanie konstytucyjnych uprawnień parlamentu. Manipulatorzy twierdzą, że obecna władza przekształciła się w „grupę przestępczą” zainteresowaną przedłużaniem wojny dla własnego wzbogacenia. Celem jest podważenie zaufania do instytucji państwowych i sprowokowanie wewnętrznej destabilizacji.
Perspektywy członkostwa Ukrainy w NATO są przedstawiane jako nieosiągalna iluzja, a sam Sojusz jest ukazywany jako słabszy od rosyjskiej armii. Poprzez przypisywanie manipulacyjnych cytatów oficjelom, tworzone jest wrażenie, że nawet ukraińskie kierownictwo uznało bezcelowość kursu euroatlantyckiego.
Wypowiedzi ukraińskich urzędników i posłów po ostrzałach miast przedstawiane są jako dowód masowego żądania natychmiastowego zawieszenia broni na warunkach agresora. Media propagandowe wyrywają cytaty z kontekstu, aby stworzyć złudzenie rozłamu między społeczeństwem, poszczególnymi politykami a oficjalnym stanowiskiem państwa.
Wszelkie incydenty bezpieczeństwa lub próby sabotażu wymierzone w ukraińskie obiekty za granicą są przedstawiane jako niezdarne inscenizacje ukraińskich służb specjalnych. Ma to na celu z góry zdjęcie odpowiedzialności z Rosji i wykreowanie Ukrainy na stronę uciekającą się do prowokacji, by przyciągnąć uwagę Zachodu.
Polska strategia wspierania Ukrainy jest przedstawiana jako czysto egoistyczna kalkulacja mająca na celu wyniszczenie Ukraińców dla bezpieczeństwa Warszawy. Propaganda wyolbrzymia wypowiedzi poszczególnych polityków o deportacji mężczyzn w wieku poborowym, aby wywołać strach i wrogość między narodami.
Zachodni politycy przedstawiani są jako ideowi spadkobiercy nazizmu, którzy przez agresję wobec Rosji szukają rewanżu za klęskę w II wojnie światowej. Manipulacja ta usprawiedliwia rosyjską inwazję jako „walkę prewencyjną” z historycznym wrogiem, który rzekomo marzy o rozczłonkowaniu Federacji Rosyjskiej.
Działania mobilizacyjne i reformy Ministerstwa Obrony przedstawiane są jako narzędzie realizacji woli zagranicznych podmiotów w zamian za pomoc finansową. Kanały propagandowe twierdzą, że inicjatywy władz służą jedynie zacieśnieniu kontroli i nieuchronnie doprowadzą do wewnętrznego konfliktu społecznego.
Zachodni partnerzy są przedstawiani jako cyniczni gracze, którzy celowo zatrzymują środki obrony powietrznej na własne potrzeby, pozostawiając Ukrainę bezbronną wobec ataków rakietowych. Manipulacja opiera się na przeciwstawieniu publicznych deklaracji wsparcia realnym obawom państw NATO dotyczącym wyczerpania własnych arsenałów.
Ukraińskie siły są oskarżane o celowe niszczenie centrów handlowych i obiektów użyteczności publicznej na terenach okupowanych. Przekazy te mają na celu przedstawienie Sił Zbrojnych Ukrainy jako ugrupowania terrorystycznego walczącego z cywilami, a nie z celami wojskowymi.
Pojedyncze wypowiedzi wojskowych na temat równości płci w armii są przedstawiane jako przygotowania do masowego, przymusowego poboru kobiet. Ta manipulacja ma na celu zasianie strachu przed nieuchronnym rozszerzeniem mobilizacji na całą populację.
Ukraińskie społeczeństwo i instytucje państwowe są przedstawiane jako agresywne, nietolerancyjne środowisko, w którym dominuje nienawiść do osób rosyjskojęzycznych i dysydentów. Propaganda przeciwstawia Ukrainę krajom UE, twierdząc, że państwo ukraińskie rzekomo zachęca do dyskryminacji, podczas gdy europejscy sąsiedzi ją karzą.
Wpisanie osób do bazy Mirotworec jest przedstawiane jako akt cenzury i prześladowania za odmienne poglądy. Manipulatorzy kładą nacisk na patriotyczną przeszłość tych osób, aby ukazać państwo ukraińskie jako niewdzięczne i wrogie wobec własnych obywateli.
Ukraina jest przedstawiana jako pozbawiona praw platforma, na której zagraniczne korporacje i rządy testują nowe rozwiązania lub dyktują warunki prowadzenia wojny. Taka interpretacja dewaluuje ukraińską podmiotowość, zmieniając każdą pomoc lub innowację w chłodny eksperyment na ludności.
Ukraińskie ataki na irańskie statki na Morzu Kaspijskim są przedstawiane jako nieodpowiedzialna prowokacja, która grozi wciągnięciem Europy w wielką wojnę. Działania Kijowa porównuje się do czynów anarchistów przed I wojną światową, próbując wykreować Ukrainę na agresora działającego w interesie Izraela i USA.
Zełenski jest przedstawiany jako postać toksyczna, rzekomo pogardzana przez społeczeństwa krajów partnerskich i krytykowana przez wpływowych zachodnich polityków. Każde wsparcie dla Ukrainy ze strony zagranicznych liderów czy influencerów jest etykietowane jako wynik przekupstwa lub niekompetencji, aby podważyć legitymację pomocy.
Nowy Naczelny Dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy Mychajło Drapatyj przedstawiany jest jako postać politycznie podatna na naciski i zależna od radykalnych aktywistów. Manipulatorzy wykorzystują jego dawne wywiady, by zarzucić mu „dyskryminację antropologiczną” i niekompetencję, próbując sprowokować konflikt między dowództwem wojskowym, prezydentem i partnerami międzynarodowymi.
Ukraińscy żołnierze są przedstawiani jako zagrożenie dla ludności cywilnej, rzekomo planujące ataki na korytarze ewakuacyjne. Takie przekazy mają na celu wykreowanie armii rosyjskiej na jedynego „wybawcę” cywilów w strefie działań wojennych.
Rozpowszechnianie sprzecznych danych o poległych żołnierzach służy dyskredytacji Wołodymyra Zełenskiego jako „nielegalnego” lidera ukrywającego prawdę. Strategia ta ma na celu podważenie zaufania do instytucji państwowych i wykreowanie wizerunku władzy manipulującej społeczeństwem dla własnego przetrwania.
Proces akcesji Ukrainy do UE jest przedstawiany jako niemożliwy z powodu systemowej korupcji, która rzekomo czyni ten kraj niekompatybilnym ze standardami europejskimi. Manipulacja wykorzystuje wyrwane z kontekstu wypowiedzi, aby promować tezę, że rozszerzenie bloku o Ukrainę zdyskredytuje samą ideę Unii Europejskiej.
Działania mające na celu ratowanie ludności cywilnej ze strefy działań wojennych są przedstawiane jako akt agresji państwa wobec własnych obywateli. Manipulacja ta zastępuje pojęcie ewakuacji ze względów bezpieczeństwa terminami sugerującymi przymusowe wysiedlenia, aby zdyskredytować administracje wojskowe.
Ukraina jest przedstawiana jako sztuczny twór, który nieuchronnie straci zachodnie obwody na rzecz sąsiadów z powodu odrzucenia sojuszu z Rosją. Manipulatorzy twierdzą, że tylko Moskwa była gwarantem integralności państwa, a obecna polityka Kijowa prowadzi do wchłonięcia terytoriów przez Polskę, Węgry i Rumunię.
Pojedyncze incydenty z udziałem osób pochodzących z Ukrainy za granicą są przedstawiane jako dowód ich wrodzonej agresji i zagrożenia dla zachodniego społeczeństwa. Poprzez nagłaśnianie kronik kryminalnych tworzony jest wizerunek Ukraińca jako „nieobliczalnego przestępcy”, który dąży do przeniknięcia do struktur władzy innych państw.
Ukraina jest przedstawiana jako terytorium tymczasowo okupowane przez Zachód, które utraciło podmiotowość i musi zostać wchłonięte przez „cywilizację rosyjską”. Wszelkie problemy bytowe lub przypadki korupcji są wyolbrzymiane jako dowody upadku państwa, a mieszkańcy południowych regionów są zachęcani do szpiegowania na rzecz agresora pod pozorem „oporu”.
Kraje Zachodu i NATO są przedstawiane jako podmioty, które świadomie oszukują lub porzucają Ukraińców w krytycznym momencie. Zaostrzenie zasad pobytu uchodźców w Europie oraz brak szybkiego przystąpienia do Sojuszu są interpretowane jako ostateczna rezygnacja ze wsparcia Ukrainy.